Broadhead stały, czy mechaniczny ?

Poniżej zamieszczone jest tłumaczenie artykułu autorstwa Bowhunting.com Staff opublikowanego 9/9/2008 12:00:00 AM dostępnego tutaj

 

Wybór grotu: Mechaniczny czy stały?

 

tłumaczenie: Piotr Gertych

 

Każdy myśliwy-łucznik ma swoje doświadczenia z różnymi typami grotów – dobrymi, złymi i brzydkimi. Niektórzy zrzucają winę za nieudane polowanie na grot, podczas gdy prawdziwa przyczyna może leżeć zupełnie gdzie indziej. Kiedy indziej przeceniają rolę użytego grotu. Czasami fizyka ustępuje pola emocjom. A te potrafią być bardzo gorące. Nigdy nie wdałem się w sprzeczkę z innymi myśliwymi, której tematem byłby wybór najlepszego łuku, ale nieraz poszło o groty.

W tym artykule postaram się odłożyć na bok emocje (choć nie ukrywam, że mam swoje typy i uprzedzenia) i skupić się na fizycznych aspektach loku strzały i wyjaśnieniu kompromisów, na które trzeba pójść. Mam nadzieję, że po tej lekturze spojrzycie na kwestię doboru grotu w szerszym kontekście i z otwartym umysłem.

 

Groty mechaniczne

 

Groty mechaniczne mogą rozkładać się na dwa sposoby – od przodu, jak model na zdjęciu lub od tyłu. Oba typy mają swoich zagorzałych zwolenników i wybór każdego z nich jest rozsądną decyzją.

 


W kwestii doboru sprzętu uważam się za konserwatystę, niechętnego technicznym nowinkom, ale nigdy nie miałem nic przeciwko używaniu grotów mechanicznych. Oto dlaczego je lubię.

Celność jest najważniejszym założeniem każdego strzału – niezależnie od tego, czy oddajemy go do tarczy, czy do zwierzyny łownej. Zawsze musi ona stać na pierwszym miejscu. Rozmawiałem z wieloma producentami broadheadów i nawet ci, którzy nie zajmowali się produkcją grotów rozkładanych, potwierdzają, że każdy grot, który się nie rozpada potrafi powalić zwierzę o rozmiarach jelenia - o ile trafi we właściwe miejsce. Jak widać owo trafienie we właściwe miejsce staje się ważną czy wręcz najważniejszą sprawą. Obecnie jest wiele grotów o stałych ostrzach, które nawet w trudnych warunkach lecą do celu prawie tak precyzyjnie jak field pointy, ale w 1995., kiedy zacząłem korzystać z grotów rozkładanych, takich nie było. Usilnie próbowałem wtedy osiągnąć dobrą celność strzelając z odległości większej niż 25 jardów z użyciem grotów wyposażonych w stałe ostrza. Największymi problemami, jakie napotkałem, były dziwaczne łuki (niektórych w ogóle nie dało się ustawić) i strzelanie gdy wiał wiatr. Dużym wyzwaniem było też celne strzelanie za pomocą szybkich strzał. Co roku poświęcałem wiele dni ulepszając i modyfikując sprzęt, aby osiągać lepsze rezultaty. Kiedy zaczynałem eksperymentować z grotami mechanicznymi, przeżyłem szok zabierając je w teren. Celność strzałów była wysoka i bardzo regularna, a moja pewność siebie gwałtownie wzrosła. Wspaniale jest wiedzieć, że trafisz tam, gdzie chcesz.

 

 

 

Małe tradycyjne groty mechaniczne o średnicy ostrzy poniżej 1,5 cala odznaczają się prawie tak głęboką penetracją jak broadheady ze stałymi ostrzami

 


Teraz, ponad dziesięć lat później, jestem w stanie naliczyć ponad dwieście sztuk dużej zwierzyny łownej (strzelam do niej wszędzie, gdzie poluję) trafionych strzałami wyposażonymi w mechaniczne groty. Zapewniają one dużą powtarzalność. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie jakiegokolwiek strzału, gdzie wolałbym użyć innego rodzaju grotu. Nigdy nie miałem powodów, żeby kwestionować skuteczność grotów rozkładanych, których używam. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w pewnych okolicznościach sprawdzają się one gorzej niż groty o stałych ostrzach, ale osobiście nigdy nie znalazłem się w takiej sytuacji.

Słowem wyjaśnienia poprzedniego akapitu: używam grotów o małej średnicy ostrzy (1,25") i krótkich ostrzach, które łatwo się otwierają przy trafieniu. Groty takie nie wpływają negatywnie na penetrację (osobiście to sprawdzałem) i nigdy nie widziałem, żeby "skakały o tyczce" (zajwisko podobne do przeskakiwania kamienia, które może się pojawić podczas strzelania pod dużym kątem). Na wydajność tych broadheadów wpływ może mieć fakt, że korzystam z ciężkich strzał.

Tyle, jeśli chodzi o osobiste doświadczenia. Rzućmy okiem na fizyczną charakterystykę grotów. Przede wszystkim należy pamiętać, że jeśli umieścisz skrzydełko z przodu pocisku, musisz liczyć się z jego zejściem z toru. Identyczna sytuacja ma miejsce, kiedy umieszczamy stały broadhead na strzale. Na pewno starasz się dowiedzieć, jak najlepiej strzelać i majsterkujesz przy tuningu łuku, aż strzała będzie lecieć tak, jak oczekujesz. Ostatnią rzeczą, której byś chciał w takiej sytuacji, jest pozwolenie strzale lecieć jak chce, kiedy tylko ją wystrzelisz. Jak mówiłem – jeśli skrzydełko znajduje się z przodu, zawsze jest taka możliwość. Im jest ono większe, tym poważniejszych problemów może przysporzyć.

Nie mówię, że taki problem na pewno wystąpi. Kiedy masz dobrze ustawiony łuk, idealnie prostą strzałę z wycięciem, dobrze dopasowane i jesteś w dobrej strzeleckiej formie, oddasz zapewne celny strzał z użyciem większości dostępnych grotów posiadających stałe ostrza. Jeśli jednak któryś z tych elementów zawiedzie, strzałę będzie znosić wiatr. Tym mocniej, im szybciej ona leci.


Zgodnie z podstawami aerodynamiki, jeśli pozbędziesz się skrzydełek z przedniej części strzały lub zmniejszysz ich rozmiar, wyeliminujesz lub ograniczysz występowanie problemu. Musimy więc zgrać ze sobą dwa elementy. Po pierwsze – spraw, żeby ostrza po złożeniu były możliwie jak najmniejsze. Po drugie – zadbaj o jak najlepszy łuk, strzałę i własną formę. Najmniejsze ostrze to brak ostrza – jedyny powód, by strzelać z użyciem mechanicznych broadheadów.

 

Twój wybór grotu zakończy się w momencie jak zamienisz decyzję emocjonalną na podejście naukowe

 

Wybór najlepszego rozmiaru: Potrzebuję małego rozkładanego grotu, który po otwarciu będzie miał średnicę około 1,25” do 1,5”. Mogę zrozumieć, że wolisz wybrać większy grot. Rozmawiałem zresztą z wieloma skrajnie konserwatywnymi, superpoważnymi łucznikami używającymi grotów, których ostrza po otwarciu mają średnicę 2” lub więcej.

 

Moje strzały posiadają energię wystarczającą do korzystania z grotów, które po otwarciu mają nawet 6” średnicy, co odpowiada dwóm nożom do steków. Byłoby to świetne rozwiązanie przy strzałach przechodzących jedynie przez miękkie tkanki, ale nawet jeśli jakimś cudem uda mi się tak trafić, wciąż potrzebna jest penetracja. Jest ona głębsza, jeśli korzystasz z mniejszych grotów. Zależy mi, żeby móc zabić jelenia trafionego przypadkowo w okolice barku. Z mniejszym grotem zwiększam szanse oddania takiego strzału.

Ważny jest sposób otwarcia: Grot rozkładający się ku przodowi zachowuje się podczas uderzenia podobnie jak broadhead ze stałym ostrzem. Rozłożenie ostrzy wymaga mniejszej energii kinetycznej strzały, co pozwala zachować ją na penetrację ciała zwierzęcia. Jeśli ostrza rozkładają się ku tyłowi (najczęstsza sytuacja), warto szukać mniejszych, które nie zmarnują zbyt wiele energii.

Groty mechaniczne cechują się wysoką celnością, ale ich trwałość jest niższa niż grotów o ostrzach stałych. Ponieważ ostrza rozkładane pozbawione są wsparcia, mogą odpaść przy trafieniu w kość.

 

Groty o ostrzach stałych

 

Wróćmy do analogii między grotem a szerokim ostrzem umieszczonym w przedniej części strzały. Jeśli zmniejszymy skrzydełko, będzie ono miało mniejsze możliwości zmiany toru lotu strzały. W związku z tą prawidłowością, jestem zwolennikiem nowej kategorii grotów ze stałymi ostrzami, które zdominowały rynek w ostatnich trzech latach. Posiadają one krótkie, kompaktowe ostrza biegnące pod dużym kątem. Podobnie jak groty rozkładane tną tkanki zwierzęce, zamiast je rozłupywać.

Większości myśliwych nie przeszkadza kwestia rozłupywania mięśni zwierzęcia, o ile grot trafia w cel. Tu ujawnia się główna zaleta omawianych grotów: zmniejszenie powierzchni tnącej pozwala strzale lecieć bardziej precyzyjnie nawet w trudnych warunkach i przy dużych prędkościach. Pora przedstawić kilka przykładów broadheadów tego typu. Wybór jest obecnie tak duży, że zapewne przeoczyłem kilka interesujących rozwiązań, ale spróbuję zaprezentować ideę ich działania. Przypatrzmy się takim produktom, jak Nitron od New Archery Products, Muzzy MX-3, Slick Trick, American Broadheads Sonic, Wac’ Em, Aftershock Maniac, Steel Force Sabertooth HP, Tight Point Shuttle T-Lock, Rocky Mountain Blitz, Grim Reaper Hades, G5 Striker, Rocket Bunker Buster, Wasp Boss oraz Innerloc Stainless Extreme. Wśród wersji cut-to-the-point warto wymienić Magnus Stinger i NAP Hell Razor. Wymieniłem jedynie niektóre z najnowszych modeli najważniejszych producentów, nie jest to w żadnym wypadku kompletna lista. Można dziś przebierać dosłownie w setkach różnych modeli. Można wybierać nie tylko pomiędzy rozmaitymi rodzajami grotów, których ostrza podlegają wymianie, ale też pomiędzy wieloma jednolitymi grotami tnącymi od razu. Ilość dostępnego sprzętu może wydawać się oszałamiająca i przytłaczająca.

Spróbuję więc uporządkować nieco to bogactwo wyboru.

 

Groty tnące punktowo, takie jak NAP HellRazor zapewniają zdecydowanie najgłębszą penetrację. Należy jednak pamiętać, że każdy wybór ma swoje wady i zalety

 

Rodzaj ostrzy: Jak już wspominałem, możesz wybierać między jednolitymi grotami tnącymi przy trafieniu a grotami o ostrzach wymienialnych. Oba mają swoje zalety. Najnowsze groty tnące od razu mają naprawdę dobrą aerodynamikę, dzięki czemu lecą odpowiednio nawet wystrzelone z szybkiego łuku bloczkowego. Zdecydowanie warto je wypróbować. Mogą stanowić idealny wybór jeśli zależy ci na głębokiej penetracji ciała zwierzęcia. Jednolite groty posiadające dwa ostrza wnikną w nie lepiej niż jakiekolwiek inne. Groty, których ostrza podlegają wymianie, są oczywiście wygodniejsze w użyciu dla większości łuczników, ponieważ nie wymagają ostrzenia. Wystarczy zużyte ostrza zastąpić nowymi. Groty tego typu posiadają zazwyczaj trzy, czasem cztery ostrza, a wyposażone jedynie w dwa są prawdziwą rzadkością.

 

Średnica ostrzy: Średnica powierzchni tnącej jest kolejnym polem do kompromisu. Większa oznacza większą powierzchnię nośną, która potencjalnie może spowodować zejście strzały z pożądanego toru przy korzystaniu z broadheadów ze stałymi ostrzami. Równocześnie duża średnica zwiększa prawdopodobieństwo oddania śmiertelnego strzału, zwłaszcza w przypadku trawienia w tkanki miękkie. Każdy myśliwy musi podjąć decyzję o doborze średnicy ostrzy na własną rękę, ale jeśli miałbym znów zacząć strzelać grotami stałymi, wybrałbym te o średnicy 1,25” lub nawet nieco mniejszej.

 

Kompaktowe broadheady o ograniczonej powierzchni ostrzy zapewniają najlepszą celność z grupy grotów o stałych ostrzach, ponieważ zmnieszają możliwość zejścia strzały z planowanego toru lotu

Liczba ostrzy: Im większa liczba ostrzy, tym mniejsza będzie głębokość, na jaką strzała wejdzie w ciało. Dzieje się tak, ponieważ każde ostrze napotyka na opór wnikając w tkanki zwierzęcia. Powyżej pewnej ilości ostrzy, obrażenia przez nie zadawane są niewielkie. Osobiście nie widzę sensu używania grotów z więcej niż trzema ostrzami. Jedyny wyjątek stanowią groty tnące od razu z dwoma ostrzami głównymi i dwoma mniejszymi wzmagającymi krwawienie. W tym wypadku użycie czterech ostrzy jest uzasadnione. Jeśli wiesz, że za chwilę oddasz idealny strzał, rodzaj użytego grotu jest nieistotny. Musi tylko być ostry. Pamiętaj jednak, że cały szkopuł właśnie w oddaniu takiego strzału. Przede wszystkim dowiedz się, jak to zrobić, a jeśli nie jesteś pewien, wezwij na pomoc technikę. To właśnie dwie najważniejsze kwestie towarzyszące doborowi grotu. Należy dążyć do znalezienia takiego rodzaju grotu myśliwskiego, dzięki któremu będzie mknąć do celu tak precyzyjnie, jak strzały z field pointem. Choć celność jest nadrzędnym celem, niestety nic jej nie zagwarantuje. Jeśli jednak dokonasz dobrego wyboru, znajdziesz grot, który będzie w stanie uśmiercić zwierzę trafione w bark.

Komentarzy (0)

pozostało 500 znaków

Cancel or